Zakupy mimo woli

Zakupy mimo woli

Grupą „podwyższonego ryzyka” są kelnerzy w restaura­cjach, zwłaszcza tych, gdzie nie ma przenośnych terminali kartowych, wystawionych na widok publiczny. Kelner znikający z Twoją kartą na zapleczu może z nią zrobić wszystko, np. przekazać wspólnikom jej dane i dane zeskanowane z paska magnetycznego lub przygotować więcej niż jeden rachunek, dla własnych potrzeb.

Nie tak dawno policja zatrzymała w USA grupę kelnerów, którzy już po wyjściu klienta wystawiali na jego konto fikcyjne rachunki. Jak zdobywali numery kart? To proste – kiedy klient wręczał swoją kartę i kelner szedł z nią do terminalu ustawio­nego przy barze, dodatkowo przesuwał kartą po kieszonko­wym terminalu.

W Polsce najgłośniejsze stały się oszustwa dokonywane przez kasjerki w hipermarketach. Korzystając z nieustannego tłoku, wiecznie spieszących się klientów i braku kontroli ze strony szefostwa, kasjerki drukowały sobie dodatkowe rachun­ki kartowe. Tak było np. w jednym z francuskich hipermarke­tów w Warszawie, gdzie trzy kasjerki regularnie obciążały kar­ty płatnicze klientów własnymi zakupami. Panie wprowadzały do systemu kasowego informacje z kart płatniczych, dzięki czemu ich wspólnicy mogli „kupować” wybrane towary. Żeby transakcje mogły dojść do skutku, kasjerki fałszowały — na podstawie wcześniej zdobytych oryginałów — podpisy właści­cieli kart.