Słuchaj uważnie, ucz się codziennie nowych rzeczy

Słuchaj uważnie, ucz się codziennie nowych rzeczy

Wierzę, że najlepszym sposobem na dobrą organizację i produktywność jest posługiwanie się listą rzeczy do zrobie­nia. Ja codziennie, każdego ranka, robię taki spis. Zawsze pierwszą pozycją na liście jest czynienie życia lepszym. Ciągle zadaję sobie pytanie, w jaki sposób mogę poprawić życie mo­ich klientów, kolegów, akcjonariuszy, mojej rodziny i przyja­ciół. Ulepszenie ich życia jest dla mnie ważne, bo dzięki temu zwiększa się także komfort mojej egzystencji.

Piękny list, jaki przeczytasz poniżej, otrzymałam w czasie moich kłopotów prawnych. Choć był to okres wielkiego stre­su, lektura tego listu pozwoliła mi na jakiś czas zapomnieć o problemach i umożliwiła skoncentrowanie się na moim trwałym priorytecie – sercu i duszy mojego biznesu, firmie, którą zbudowałam wokół moich poglądów na temat roli do­mu, nobilitacji gospodyni domowej i radości, która wynika z prostych, przyjemnych zajęć, takich jak obserwacja ptaków lub sadzenie i zbieranie pomidorów.

Droga Marto!

Właśnie wróciłam z codziennego spaceru. Byłam na nim około 75 minut! Postanowiłam odpocząć, zanim pójdę do kuch­ni piec z mąki kukurydzianej chleb do chili, które będziemy mieć na lancz. Z miejsca przy komputerze widzę nasz ogród. Wreszcie zaczyna nabierać charakteru. Drzewa już nie wyglądają, jakby były posadzone wczoraj. W jednym z domków dla ptaków strzy­żyk buduje gniazdo. Wczoraj, w ciągu 20 minut, naliczyłam 10 gatunków ptaków w naszych karmnikach. Widziałam już w mo­im ogrodzie ponad 48 gatunków ptaków, włącznie z rzadko spo­tykanymi kowalikiem i sokołem. Na szczęście kiedy sokół się po­jawił, kowalika nie było w ogrodzie. Zastanawiam się nad poło­żeniem podłogi z bambusa. Słyszałam, że to jest przyjazne dla środowiska i bardziej trwałe niż dąb czy klon.

Przed odkryciem Twojego czasopisma i programu telewizyjne­go nie robiłam żadnej z tych rzeczy. Widzisz, wiele lat temu ode­szłam z pracy w bibliotece teologicznej. Uświadomiłam sobie, że nauczyłam się tam wszystkiego, co mogłam. Przyszedł czas, aby spróbować czegoś innego. Dobrym posunięciem byłoby znalezie­nie innej pracy, zanim odeszłam, ale nie zrobiłam tego. Tak więc siedziałam w pustym domu, zastanawiając się, co robić. Moi przyjaciele dziwili się, co się dzieje. Pytano mnie, czy przesiaduję całymi dniami w domu, zajadając cukierki. Zaprzeczałam. Nie kłamałam – przegryzałam mieszankę orzechów z bezpestkowymi winogronami i niekiedy siedziałam na zewnątrz.

Ale ciągle nie miałam pojęcia, co robić dalej. Włączałam więc telewizor i oglądałam mnóstwo bezsensownych rzeczy, które pojawiają się na antenie w tej skrzynce dla idiotów w ciągu dnia. Podczas bezmyślnego skakania po kanałach, trafiłam na półgodzinny program. Natychmiast zwrócił moją uwagę, ponieważ kobieta prowadziła go z sensem i mówiła o czymś, co chciałam wiedzieć i czego chciałam się nauczyć. Połknęłam haczyk. Każdego dnia robiłam przerwę w nierób­stwie, aby obejrzeć kogoś, kto robił coś wartościowego. Tą ko­bietą, robiącą coś wartościowego, byłaś Ty.

Z każdym mijającym dniem, stopniowo, wychodziłam z apatii i stopniowo zaczynałam nowe życie. Gotowałam we­dług Twoich przepisów, przemalowałam pokoje i posadziłam sześć odmian pomidorów w ogrodzie. Kosztowaliśmy ich ra­zem z mężem i nie mogliśmy się zdecydować, które nam naj­bardziej smakują. Zawęziliśmy nasz wybór do dwóch odmian.

Myślę, że dużo zawdzięczam Tobie i Twoim pracownikom ? piękny ogród, chleb domowego wypieku, pomysły na odnowie­nie domu i nawet moją przyszłość. Widzisz, w czasie kiedy czy­tałam Twoje czasopisma, oglądałam Twój program i pracowa­łam nad projektami przez nie zainspirowanymi, odkryłam, co chcę zrobić z moim życiem. Nieco później, dzisiaj po popołu­dniu, usiądę i zacznę to robić. Będę pracować nad trzecią wer­sją mojej książki. Wydawca powiedział, że to normalne, aby przerabiać pierwszą powieść kilka razy.

Martho, bez względu na to, co przyniesie przyszłość, pamię­taj, że zmieniłaś życie ludzi na lepsze. Czekam na kolejne nu­mery Twoich czasopism. Och, muszę kończyć! Zaczyna się Twój program! Spytaj, kogo chcesz, nigdy go nie przegapiam. Nawet dla Ciebie! Z serdecznością, Paulette Myers Dubuque, IA

Takie listy utwierdzają mnie w słuszności tego, co robię. Przypominają mi, że musimy utrzymywać nasze wysokie standardy i jakość działania bez zarzutu, aby tacy ludzie jak Paulette umieli zmienić swoje życie i aby stawało się ono piękniejsze.

?Uczyń to piękniejszym” jest zaklęciem, które powtarzam kilka razy dziennie. Mówię to swoim redaktorom, kiedy przy­gotowują makiety czasopisma. Powtarzam to dyrektorom ar­tystycznym, kiedy stoimy przed ścianą i próbujemy wybrać ?właśnie to” zdjęcie na okładki naszych czasopism. Mówię to do szefów kuchni tworzących nowe przepisy w kuchniach te­stowych. Słyszą to też ode mnie styliści, którzy przygotowują pomieszczenia do sesji o dekorowaniu. Mówię to do kierow­nika świateł w studiu telewizyjnym, kiedy przygotowujemy się do zdjęć. Do znudzenia powtarzam to za każdym razem, kie­dy spotykam się z zespołem, który projektuje tysiące naszych wyrobów. ?Czy to jest filiżanka do kawy, która Cię uszczęśli­wi? Czy to jest wzór, który chciałbyś kupić do swojej kuchni czy domu? Czy to jest prześcieradło, jakie chciałbyś mieć na łóżku swoim lub swojego dziecka? Myślisz, że to jest pięk­ne?”. Jeśli odpowiedź brzmi ?nie”, lub jest niejasna – być może wyrób ten nie powinien być produkowany, nie powi­nien opuścić stołu projektanta, bo nie ma na niego miejsca w życiu naszych klientów.

?Uczyń to pięknym”. To jest coś, do czego każdy powi­nien dążyć, bez względu na produkt, plan, projekt. To powin­no być wyrażenie, o którym każdy przedsiębiorca pamięta i które powtarza.

Przedstawiłam Ci w tej książce wspaniałych przedsiębior­ców, którzy w jakiś sposób upiększyli świat swoich klientów. Marc Morrone oferuje urodę swoich pięknych, rozpieszczo­nych zwierzaków i wielką wiedzę o nich. Z pomocą Airborne, klienci Victorii Knight-McDowell mogą wdychać piękne aro­maty róż, sosen, i świeżo pieczonego chleba, bo ich nosy nie są zatkane katarem. Doktor Brenet Ridge chce mieć pew­ność, że jego klienci mogą słyszeć piękną muzykę i nie cier­pią tak jak Beethoven. A Eva Scrivo, dzięki opiece, jaką za­pewnia jej salon, pomaga swoim klientom wyglądać pięknie, zarówno w lustrze, jak i od środka.

Myślę z tkliwością o tych wizjonerskich przedsiębiorcach, którzy zainspirowali mnie osobiście: Julia Child, Bill Gates, Steve Jobs, Estee Lauder, Larry Page, Walt Disney, Henry Ford, Pierre Omidyar, Sergey Brin i Ralph Lauren. Mam na­dzieję, że moje rady i zachęty zainspirują także Ciebie. Chcia­łabym, żebyś szukał własnych mentorów, którzy pomogą Ci sterować Twoim biznesem wśród trudnych prądów, uzmysła­wiając jednocześnie, że to wszystko jest naprawdę interesują­ce i zabawne.

Jako przedsiębiorca przewiduję, iż Twoją największą rado­ścią będzie przeświadczenie, że robisz coś dobrego, coś war­tego zachodu, użytecznego, praktycznego i wartościowego – i coś pięknego. Zwracaj uwagę na jakość w świecie, w którym ona często podupada. Słuchaj swoich klientów w świecie, gdzie wartość biznesu jest często ignorowana. Stań się sza­nowanym ekspertem w świecie, który jest przepełniony infor­macją, ale w którym brakuje odpowiedzialnych źródeł ?naj­lepszej” rady. Ufam, że poczujesz tę energię przychodzącą z oddania się pasji i będziesz miał trudności, próbując od­dzielić pracę od życia, ponieważ praca będzie Cię tak bardzo cieszyć.

Jestem bardzo dumna, kiedy myślę o stosach pięknych zdjęć, pomysłów i produktów, które moja firma wniosła w życie naszych czytelników, widzów i klientów. Dla nas prowadzenie domu jest sztuką, a zarazem celebracją życia – rodziny, przy­jaciół, dobrego jedzenia i oryginalności. Dom powinien być miejscem radości, miejscem, w którym odnajduje się komfort i oczywiście miejscem, w którym gości piękno.

Bez względu na to, jaki jest Twój ?świetny pomysł” i jak bardzo Cię pasjonuje czy też jaki rodzaj biznesu prowadzisz lub zamierzasz prowadzić – kieruj się moimi radami, a odnie­siesz sukces. I na zakończenie, ale nie na końcu, pamiętaj – uczyń to pięknym!!!