Przyjmowanie do pracy właściwej osoby

Przyjmowanie do pracy właściwej osoby

Nowa piekarnia Johna Barricelliego w Norwalk, w stanie Connecticut, cieszy się ogromnym powodzeniem. Lecz jeśli spytasz go, jakie są największe trudności, z przygnębieniem w głosie opowie o problemach w znalezieniu dobrych pra­cowników. Zadzwoniłam do niego tego samego dnia, kiedy znakomity pracownik, który rokował nadzieję na pozostanie w firmie przez długi czas, zadzwonił i porzucił nagle pracę. John stwierdził wtedy: ?Przyjmowanie ludzi do pracy jest naj­bardziej niewdzięczną częścią mojego biznesu”.

Opinia Johna nie jest odosobniona. Znam wiele osób, na­wet w dużych przedsiębiorstwach, które mają takie samo zdanie. Uważam, że miałam szczęście, iż w ciągu wielu lat mojej kariery udało mi się przyjąć do pracy na interesujące stanowiska tak wiele wyjątkowych osób. Zdarzały się błędy, które nauczyły mnie, że lepiej czasem podjąć decyzję o szyb­kim rozejściu się, niż żywić nadzieję, że z upływem czasu sy­tuacja się poprawi.

W MSLO, kiedy przyjmujemy kogoś nowego do pracy, sprawdzamy wszystko bardzo ostrożnie, dokładnie i to się opłaca. Niedawno, w związku z programem The Apprentice: Martha Stewart, rozmyślałam znowu nad wymogami związanymi z zatrudnieniem. Jeśli stać by Cię było na luk­sus wymagania od każdego kandydata, aby spróbował pra­cy w różnych zespołach, wykonując 7 pracochłonnych za­dań przez 10 tygodni, popełniałbyś niewiele błędów przy zatrudnianiu. W programie obserwujemy różne osobowo­ści, niektórzy ludzie potrafią nas miło zaskoczyć, inni, wręcz przeciwnie, rozczarowują. Taka obserwacja jest nie­zwykle fascynująca. Stara praktyka przyuczania do zawodu jest mądra i chciałabym, aby można ją było łatwiej stosować obecnie. Dobrym pomysłem jest też wprowadzenie okresu próbnego, podczas którego można obserwować wydajność w pracy, osobowość i umiejętność funkcjonowania w śro­dowisku Twojej firmy. Innym sposobem jest przyjęcie kan­dydata jako konsultanta, zanim podpiszemy z nim umowę na stałe.

Zatrudnianie pracowników to prawdziwy dylemat praco­dawcy. Zdarzali mi się wyjątkowo dobrze wykwalifikowani kandydaci, u których wyczuwałam energię, oryginalność i en­tuzjazm, ale ostatecznie nie sprawdzili się w naszym szcze­gólnym środowisku. Co przeoczyliśmy? Jakie popełniliśmy błędy przy rekrutacji? Co można zrobić, aby uniknąć podob­nych błędów w przyszłości?

Jest kilka dobrze znanych, ale często ignorowanych za­sad, które mogą Ci pomóc w rekrutacji odpowiednich, godnych zaufania pracowników. W większości wypadków zasady te można stosować zarówno wobec najniższych sta­nowisk, jak i w stosunku do kierowniczych. To są bardzo proste reguły, ale wiele problemów zatrudnieniowych wyni­ka z niedokładnego ich przestrzegania. Być może najbar­dziej istotnym błędem popełnianym przez pracodawców jest podejmowanie decyzji emocjonalnych, nie racjonal­nych.