PolCard i konkurencja

PolCard i konkurencja

Wydaje się, że gdzie jak gdzie, ale na rynku centrów rozlicze­niowych nie powinno być konkurencji. Jest jednak wręcz prze­ciwnie, obok największego na rynku PolCardu wyrosły trzy in­ne centra, które prześcigają się z konkurencyjną ofertą dla sklepów. A ponieważ te najlepsze punkty zostały już dawno „okartowane” bardzo często centra próbują podebrać sobie klientów. Ta konkurencja jest niezwykle zażarta, choć jako zwy­kły użytkownik karty zapewne nawet o tym nie wiesz.

Przedstawmy w końcu uczestników tej batalii, czyli firmy, z którymi pośrednio masz do czynienia przy każdym użyciu karty.

Zdecydowanie najstarszym i największym centrum autoryzacyjno-rozliczeniowym w Polsce jest PolCard, powstały w 1990 roku. Udziałowcami tej firmy jest grupa największych polskich banków, a obecnie w sieci PolCardu działa prawie 63 tys. punktów handlowo-usługowych. PolCard jako pierw­szy wprowadza w Polsce terminale POS z PIN-Padami. Pod egidą i ze znakiem PolCardu były też wydawane przez niektó­re banki karty debetowe o zasięgu krajowym. Ale odkąd ban­ki zaczęły na masową skalę wyposażać klientów w karty o za­sięgu międzynarodowym (droższe, ale bardziej uniwersalne), odchodzą od tego projektu.

Największym konkurentem PolCardu było do niedawna Centrum Kart i Czeków Pekao SA. Jednak od ponad dwóch lat trwa wzmożona ekspansja centrum powstałego przy Wielkopolskim Banku Kredytowym.

Z kolei najmłodszym centrum rozliczeniowym jest eService — spółka, która jest całkowicie kontrolowana przez bank PKO BP SA.

 

To, które centrum obsługuje interesujący Cię punkt handlo­wy, łatwo poznasz po nalepkach na terminalu. Ale uwierz mi, że kontaktując się z nimi niewiele zyskasz. Tak, jak wspomnia­łem, dla centrów klientami są z jednej strony banki, a z drugiej — punkty przyjmujące płatności kartami. W tym gronie są zała­twiane wzajemne kartowe „porachunki”.

Jeśli masz jakikolwiek problem z kartą, skontaktuj się z wła­snym bankiem! To on ma obowiązek rozwiązać Twój problem.