Plastik z minikomputerem

Plastik z minikomputerem

Żeby pokonać  wszystkie ograniczenia i zagrożenia, postano­wiono wyposażyć kartę w elektroniczny chip, mikroprocesor zbliżony do tych, które stanowią serce komputerów osobi­stych, telefonów komórkowych czy bankomatów.

Tak więc chip w karcie sprawia, że staje się ona już nie tylko kawałkiem plastiku, co całkiem inteligentnym urządzeniem, któ­re wiele potrafi. Dość powiedzieć, że w trakcie autoryzacji kar­ty chipowej nie tylko czytnik sprawdza (autoryzuje) kartę, ale i na odwrót: karta weryfikuje czytnik.

Jest to więc niemal rasowy minikomputer, z którym można zrobić bardzo wiele. Na przykład zapisać na nim wszelkie Twoje dane — od identyfikacyjnych, przez zdrowotne, po opłaty parkingowe czy punkty zebrane na stacji benzynowej. Można też wyposażyć kartę w kilka różnych funkcji płatni­czych: od debetowej i kredytowej po „elektroniczną portmo­netkę” do wykonywania małych transakcji.

Taka karta niesie „w sobie” wszelkie potrzebne dane, nie trzeba zatem w kółko sprawdzać jej salda i autoryzować transakcji.

Poza tym transakcje kartami chipowymi odbywają się zawsze z wykorzystaniem PIN-u, więc złodziej nie narazi Cię na do­datkowe straty. Jeśli trzykrotnie wybierze zły PIN, karta zosta­je zablokowana „na amen”.

No i wreszcie atut w postaci długowieczności karty chipo­wej: tradycyjne karty magnetyczne wytrzymują góra 3 lata, chi- pa można używać nawet przez 10 lat!