OBLIGACJE „ŚMIECIOWE”

OBLIGACJE „ŚMIECIOWE"

Obligacje „śmieciowe” nie są odrębnym rodzajem obligacji, ale charak­teryzuje je wysokie ryzyko i plasują się nisko w klasyfikacjach. Takie obligacje mają oceny BBB (według Standard & Poor’s) i Baa(według Moody’s Investor Services, Inc.) lub niższe. Oceny te odpowiadają kate­goriom wypełnionym długami słabej jakości, dla których istnieje duże prawdopodobieństwo niedotrzymania warunków umowy przez emiten­ta. Część tych obligacji w ogóle nie jest klasyfikowana.

Aby przyciągnąć inwestorów, oprocentowanie obligacji śmieciowych jest znacznie wyższe niż w przypadku obligacji o randze inwestycyjnej. Można wskazać na dwie główne przyczyny tego wysokiego oprocentowa­nia:

♦  emitenci obligacji „śmieciowych” to najczęściej nowe, rozwijające się przedsiębiorstwa ze słabymi bilansami i/lub przedsiębiorstwa w kłopotach finansowych, dla których obligacje „śmieciowe” są jedną z niewielu możliwości pozyskania kapitału;

♦  wiele korporacji używa obligacji śmieciowych, aby zdobyć fundusze na sfinansowanie przejęcia innych przedsiębiorstw.

Druga z wymienionych przyczyn tłumaczy duży wzrost emisji obliga­cji śmieciowych w latach osiemdziesiątych. Michael Milken i Drexel Burnham, a także Lambert stworzyli rynek obligacji śmieciowych, wys­tawiając je bezpośrednio do publicznej sprzedaży. Przedsiębiorstwa ustaliły potencjalnych inwestorów i uzyskały tanią alternatywę zdoby­wania funduszy metodami tradycyjnymi, jak zaciąganie kredytów w bankach. Pod koniec lat osiemdziesiątych, z powodu spowolnienia tempa rozwoju gospodarczego, na rynku obligacji śmieciowych znacznie wzrosła liczba przypadków niewypłacalności.

W efekcie miało miejsce załamanie rynku obligacji „śmieciowych”, ponieważ wycofały się z niego fundusze inwestycyjne, inwestorzy insty­tucjonalni i indywidualni. Ceny obligacji śmieciowych gwałtownie spadły, zaś inwestorzy, którym nie udało się ich pozbyć, przekonali się, że posiadają trudne do upłynnienia aktywa, a ich kapitał inwestycyjny ulega zmniejszeniu. Rynek obligacji „śmieciowych” pozostawał w zastoju przez rok 1990. Następnie, w obliczu gwałtownego spadku cen obligacji, okazało się, że rynek ten stał się atrakcyjny dla spekulantów. Ożywienie na rynku obligacji „śmieciowych” występowało przez 18 miesięcy aż do 1992 roku.

Koniunkturę na rynku wykorzystali ci inwestorzy, którzy zakupili i sprzedali obligacje w odpowiednim czasie. Ryzyko tych obligacji jest jed­nak duże i to tłumaczy wysokie stopy zwrotu. Inwestorzy rezygnują z pewnego poziomu bezpieczeństwa, ponieważ obligacje „śmieciowe” cha­rakteryzują większe wahania cen, a także wyższe prawdopodobieństwo niewypłacalności. Niedotrzymanie warunków przez emitenta rzeczywiś­cie może nastąpić, bowiem w roku 1990 nastąpił wzrost stopy niewy­płacalności dla obligacji śmieciowych do poziomu 8%.

Różnego rodzaju badania podają odmienne stopy niewypłacalności; istnieją także badania prowadzone przez firmy maklerskie, których celem jest przekonanie inwestorów o względnym bezpieczeństwie obli­gacji śmieciowych z wysokimi stopami zwrotu.

Niezależnie od tego, którymi badaniami się sugerujemy, powinniśmy dokładnie zestawić poniższe rodzaje ryzyka z potencjalnymi wyższymi zyskami:

♦  jeżeli stopy procentowe ulegają obniżeniu, pojawia się ryzyko, że emiten­ci obligacji śmieciowych o wysokiej stopie zwrotu wykupią je przedter­minowo i zrefinansują tę operację obligacjami o niższej stopie zwrotu;

♦  istnieje ryzyko, że ceny obligacji śmieciowych spadną i inwestorzy stracą część początkowo zainwestowanego kapitału;

♦  istnieje ryzyko, że w czasie wyprzedaży na rynku obligacji śmieciowych okaże się, że nie ma chętnych na zakup naszych obligacji.

Inwestowanie na rynku obligacji śmieciowych wymaga pewnego przy­gotowania, a inwestujący powinni posiadać umiejętność analizy spra­wozdań finansowych przedsiębiorstw, aby odróżnić obligacje śmieciowe dobrej jakości od tych, których emitenci są na skraju bankructwa.

Kilka rad dla inwestorów, których nie odstrasza ryzyko obligacji śmieciowych:

♦  Należy kupować wyłącznie publicznie notowane obligacje, ponieważ daje to możliwość analizy notowań cen w prasie w razie kupna czy sprzedaży. Rynek obligacji śmieciowych uzyskał reputację, która nie zwiększa jego wiarygodności. Ponieważ obrót nie jest regulowany, a inwestorzy nie mają dostępu do dokładnych informacji o cenach, ceny podawane przez dealerów mogą być znacznie zróżnicowane. Na przykład te same obligacje Eąuitable Bag Company były notowane przez jednego dealera w cenach oferowanych przez kupującego i sprzedającego, wynoszących odpowied­nio 80 i 90, podczas gdy inny dealer podał cenę oferowaną przez kupującego 85 i cenę sprzedającego 90. Dlatego właśnie indywidualni inwestorzy są w niekorzystnej sytuacji, jeżeli chcą szybko kupić lub sprzedać obligacje.

♦  Inwestor powinien różnicować kupowane walory, aby rozłożyć ryzyko. Jeżeli nie można pozwolić sobie na inwestowanie w wiele różnych obligacji śmieciowych przedsiębiorstw, najlepiej powierzyć pieniądze funduszowi, który inwestuje w obligacje „śmieciowe” i dokonuje odpowiedniego zróżnicowania lokat.

♦  Nie należy inwestować w obligacje, które pochodzą z emisji o niskiej wartości (poniżej 75 milionów dolarów), ponieważ mogą się okazać trudne do zbycia/niepłynne.

♦  Najlepiej ograniczyć udział obligacji śmieciowych w portfelu do niewielkiego udziału procentowego. Będzie się on kształtował w za­leżności od przyjętych kryteriów, takich jak ryzyko, poziom do­chodu, etap czasu trwania i inne cechy.