Niezwykłe źródło satysfakcji

Niezwykłe źródło satysfakcji

Niedawno otrzymałam e-mail od Susan Hanneman – starszego redaktora działu żywności w czasopiśmie ?Every­day Food”. Po przeczytaniu pomyślałam: ?Jak miło”, ?Jak wspaniale” i ?Jak smutno”. Susan prosiła o rekomendację, ponieważ stara się o przyjęcie do szkoły biznesu. Jest absol­wentką uniwersytetu Tufts i wielokrotnie nagradzanym sze­fem kuchni. Ma dyplom Kendall Culinary College. Susan była szefem własnej restauracji w Memphis, w Tennessee. Pamiętam jak dziś czas, kiedy gościła w moim programie te­lewizyjnym i przygotowała aromatyczną, soczystą szynkę w polewie burbonowej. Pasjonuje się biznesem gastrono­micznym i ma świetną pracę w mojej firmie, gdzie jest bar­dzo ceniona. Możesz się dziwić, jak mogę być szczęśliwa, tracąc tak dobrego pracownika. Jest tak dlatego, że nauczy­łam się, iż mądry człowiek interesu powinien zawsze cenić talent oraz cieszyć się, gdy jego pracownik dąży do rozwo­ju, nawet jeśli znaczy to, że się go straci. Mam tak wielu wspaniałych przyjaciół, niektórzy z nich byli kiedyś moimi pracownikami. Ponieważ jestem też nauczycielką, jest dla mnie źródłem dumy i satysfakcji, że doświadczenie zdobyte w mojej firmie było wzajemnie produktywne i umożliwiło im realizację własnych marzeń.

Jak wielu ludzi sukcesu, Susan jest zdolna, dobrze zorga­nizowana i zanim uczyni jakiś krok, przeprowadza badania i rozmawia z ekspertami. Właśnie to na początku przyciągnę­ło ją do mojej firmy. Po odniesieniu sukcesu w prowadzeniu restauracji z rodziną Susan chciała spróbować sił w wydaw­nictwie żywieniowym. Rozmawiała ze wszystkimi wydawcami branżowymi w Nowym Jorku. Kiedy w końcu trafiła do nas, stało się oczywiste, że znakomicie pasuje do naszych kuchni, najpierw w ?Martha Stewart Living”, a później w ?Everyday Food”. Susan jest świadoma, że ukończenie uczelni pomoże jej rozwinąć już teraz wielkie umiejętności i ruszyć w nowym kierunku w przemyśle żywieniowym.

?Chcę zrobić znaczący profesjonalny skok – mówi Susan – ale są umiejętności, których nie posiadam. Mam duszę przedsiębiorcy, a stopień uniwersytecki w biznesie jest braku­jącym elementem”. W następnym rozdziale wyjaśnię wagę in­westowania w kluczowych momentach w siebie i we własny biznes. Susan jest znakomitym tego przykładem. Pasjonuje się i jest ekspertem w swojej dziedzinie, ma dobrą renomę i wkrótce zdobędzie wykształcenie, które pozwoli jej przebie­rać w szerokiej gamie możliwości.

Jestem całkowicie przeświadczona, że nasze ścieżki się jeszcze skrzyżują. Pewnego dnia Susan może poprowadzi mój biznes żywnościowy lub uruchomi coś bardziej ekscytu­jącego, czego na razie żadna z nas nie może sobie wyobrazić. Tak bardzo wierzę w siłę, radość i wartość nauki w ciągu ca­łego życia, że można tylko pozazdrościć Susan tej podróży.

Przy okazji, Susan została przyjęta do MIT Sloan School of Management, do grupy rozpoczynającej zajęcia w 2006 roku.