Myśl jak klient

Myśl jak klient

Mój umysł ciągle pracuje, poszukując i myśląc o nowych sposobach podniesienia poziomu satysfakcji naszych klien­tów. Tak też było z inspiracją do stworzenia nowego czaso­pisma zatytułowanego ?Everyday Food”. W naszym poka­zowym czasopiśmie ?Martha Stewart Living”, obchodzą­cym 15-lecie istnienia, zawsze zamieszczamy doskonałe przepisy. Prezentowaliśmy także sposoby podawania i deko­rowania oficjalnego obiadu, pikniku na plaży czy też intym­nej kolacji we dwoje w domowym zaciszu. To wszystko jest częścią inspirującego obrazu, który oferujemy naszym czy­telnikom na łamach pisma. Dotyczy to stylu życia, tego, co przygotowujemy, ale także tego, na czym to podamy, z kim i gdzie będziemy to jeść. Czasopismo przedstawia przepisy i żywność w wizualnie i emocjonalnie atrakcyjnym kontek­ście.

Ponieważ dokładnie czytamy wszystkie listy od naszych klientów, wiemy, że poprzez naszą stałą rubrykę ?Co na obiad?” docieramy także do ważnej grupy zainteresowanej go­towaniem. Wielu aktywnych czytelników bardzo lubi przygoto­wywać wyszukane, smakowite, odżywcze dania, ale nie mają na to czasu. Stąd zrodził się mój ?świetny pomysł” na ?Every­day Food”.

Nosiłam się z tym zamiarem od dłuższego czasu. Przed laty, w czasie odwiedzin u przyjaciół w Londynie, trafiłam na bardzo ładnie wydane, piękne czasopismo w Selfirdges – sieci wykwintnych sklepów spożywczych. Czasopismo kosz­towało tylko jeden funt i prezentowało przyprawy sprzeda­wane w sklepie. ?Świetny pomysł” – pomyślałam. Wymiary przypominały ?Martha Stewart Living” i pomyślałam, że je­śli dałoby się je wydać w mniejszym, kieszonkowym forma­cie, byłoby bardziej atrakcyjne i użyteczne dla czytelników. A jeśli udałoby się znaleźć właściwych reklamodawców – moglibyśmy współpracować z nimi tak, aby reklamy nie tyl­ko utrzymywały publikację, ale także informowały czytelni­ków o ich wyrobach. Moglibyśmy zamieszczać przepisy wy­magające tysięcy łatwo dostępnych w Ameryce składników, propagując zdrowe, smaczne, odżywcze, proste i szybkie po­siłki w każdym domu.

Wiedziałam, że tego typu czasopismo cieszyłoby się powo­dzeniem wśród naszych czytelników, ale nie miałam pewno­ści, czy znalazłoby zainteresowanych wśród szerszych, no­wych kręgów: rodzin z dziećmi, młodych profesjonalistów, studentów i mężczyzn, zainteresowanych przepisami na zdrowe, sycące posiłki, łatwe w zakupach i łatwe do przyrzą­dzania. Byłam pewna, że takie czasopismo uczyniłoby świat lepszym. Myślę, że społeczeństwo uświadamia sobie, że fa­brykowana żywność i dania sieci szybkiej obsługi, jakkolwiek są bardzo wygodne, niekoniecznie są zdrowe lub dobre dla nas i naszych dzieci.

Zrobiliśmy w firmie burzę mózgów i pod koniec lat 90. zaczęliśmy poważnie myśleć o nowym czasopiśmie. Ciężko pracowaliśmy nad tym projektem, wierząc mocno, że ?Every­day Food” będzie w większym stopniu poświęcone praktyce. Ta nowa publikacja miała być użyteczna i funkcjonalna. ?Martha Stewart Living” cieszy się powodzeniem, ponieważ stworzyliśmy formułę, która pracuje na naszą korzyść. W wy­padku ?Everyday Food” uświadamialiśmy sobie, że musimy wykreować całkowicie nowy koncept. Zebraliśmy małą grupę redaktorów, kucharzy, ludzi przygotowujących przepisy, dy­rektora artystycznego i specjalistów od prezentowania żyw­ności. Zadania tego zespołu obejmowały stworzenie nowych, smacznych i prostych przepisów, które mogą być przygoto­wane w niecałą godzinę i nie wymagają więcej niż 10 po­wszechnie dostępnych składników. Mały, zwarty i poręczny format ?Everyday Food” ułatwia noszenie czasopisma w kie­szeni, torebce lub plecaku, sprawiając, że łatwo można posłu­żyć się nim w sklepie spożywczym.

Kiedy naszkicowaliśmy prototypowe wzory tematów, wie­dzieliśmy już z listów czytelników, że nowa grupa odbiorców woli zdjęcia gotowych dań na tej samej stronie co przepis. Scot Schy – nowy dyrektor graficzny, wybrany spośród ze­społu ?Martha Stewart Living”, opracował wydajny, przej­rzysty plan tego, co zwiemy rozkładówką przepisu. Makieta planu uwzględnia składniki, prezentuje przepis i ma miejsce na piękne zdjęcia. Zawiera także wiele fotografii z etapu przygotowywania przepisu. Wyjaśniłam zespołowi, że moim celem jest czasopismo, które będzie przedstawiać cały pro­ces przygotowania, poczynając od piekarnika, a na stole kończąc. Chciałam, aby danie na zdjęciach wyglądało do­kładnie tak samo, jak będzie wyglądać w kuchniach naszych klientów.

Pozwolę sobie zrobić końcową uwagę na temat szacunku dla klientów i utrzymywania z nimi więzów. Nigdy nie trak­tujemy naszych czytelników z góry. Nie myślimy o nich jako o kucharzach mniej wykwalifikowanych niż ci, którzy kupu­ją nasze inne kuchenne i rozrywkowe wyroby. W MSLO jest wiele zapracowanych osób, które lubią gotować, posługując się regularnie przepisami z ?Everyday Food”. One wiodą styl życia, o jakim piszemy, a ?Everyday Food” pomaga im w tym. My jesteśmy w kontakcie z klientami, ponieważ sami jesteśmy klientami. Wiemy, że oni, podobnie jak my, lubią jakiś dodatek w każdym wydaniu, więc włączyliśmy infor­macyjny dział zatytułowany: ?Czy próbowałeś…”, który za­znajamia czytelników z nowymi, niekiedy egzotycznymi, ale pożytecznymi składnikami, takimi jak: olej sezamowy, ser feta, mango chutney, i sugeruje, jak je stosować.

Bardzo jestem dumna, że nasze małe czasopismo szybko się rozrosło i otrzymało wiele nagród. Co ważniejsze, czytel­nicy je uwielbiają. Codziennie otrzymujemy pozytywne ko­mentarze i reakcje. Ann Nann z Jefferson w Massachusetts napisała niedawno: ?Wasze pismo sprawiło, że zakupy są dla mnie znacznie łatwiejsze i mam o wiele więcej energii do przygotowywania obiadu”. Lojalni i szczęśliwi czytelnicy in­spirują nas, aby wciąż twórczo myśleć i pracować nad orygi­nalnymi projektami nowych wyrobów.