Lokalne uciążliwości i możliwości

Lokalne uciążliwości i możliwości

O ile ze stawkami prowizji możesz się zapoznać na miejscu, o tyle wiele niespodzianek może Cię spotkać w czasie samej podróży. Płatności kartami podlegają oczywiście lokalnym przepisom, ale też często niepisanym prawom i przyzwycza­jeniom.

Preferencje kartowe. W niektórych krajach możesz się spotkać z niechętnym przyjęciem (lub wręcz z odmową), gdy zechcesz posłużyć się kartą konkretnej organizacji. Historycz­nie w Europie, zwłaszcza w jej części niemieckojęzycznej, VISA była zdecydowanie mniej popularna od kart organiza­cji Europay (Eurocard/MasterCard).

Nadal więc w Niemczech czy niektórych kantonach Szwaj­carii możesz mieć kłopoty z płaceniem VISĄ. Warto byś miał wówczas w pogotowiu drugą kartę konkurencyjnej organizacji. Poruszanie się za granicą z jedną jedyną kartą w portfelu bywa ryzykowne — zwłaszcza zaś, jeśli tym rodzynkiem ma być w Twoim portfelu karta mniej popularna, w rodzaju American Express czy Diners Club. Choć np. w Chorwacji karty Diners Club i AmEx cieszą się podobną popularnością jak karty bar­dziej masowej konkurencji.

Pamiętaj swój PIN. Coraz więcej krajów wprowadza obo­wiązek wprowadzania PIN-u przy transakcjach bezgotów­kowych. Dotyczy to zwłaszcza kart elektronicznych typu Maestro i VISA Electron, ale nie tylko. Przygotuj się więc na to, że w sklepie spotkasz terminal, przez którego szczelinę naj­pierw będziesz musiał przesunąć kartę, a następnie wklepać swój PIN.

Nie zapomnij dokumentu tożsamości. Kolejny przepis, który w Polsce jeszcze nie obowiązuje, to obowiązek legitymo­wania się przy użyciu karty dokumentem tożsamości. W wielu krajach niczego nie załatwisz, jeśli nie będziesz miał przy sobie dokumentu ze zdjęciem. Oczywiście najlepszy jest w tym przy­padku paszport. Niestety, choć biura turystyczne odradzają noszenie paszportu (jego kradzież czy zgubienie są mocno kłopotliwe), to wybierając się na zakupy powinieneś go mieć ze sobą. Upewnij się wcześniej, jakie obowiązują w tym przypad­ku przepisy lokalne.

Minimalne opłaty i dopłaty. Ten sam proceder, który sze­rzy się w Polsce, występuje również w wielu innych krajach. Sklepy, zwłaszcza te mniejsze, ustalają własne minimalne kwoty, poniżej których nie przyjmują płatności kartą. Warto, byś to sprawdził, zanim zaczniesz napełniać koszyk zakupami.

Bywają też inne zwyczaje, z którymi możesz mieć do czy­nienia np. w czasie urlopu na wyspach Grecji. Sprzedawcy niewiele sobie robią z przepisów organizacji płatniczych i doli­czają Ci 5—6%, jeśli chcesz zapłacić kartą. Oczywiście możesz ich „zbojkotować” i pójść dalej, ale zapewne i tak nie unikniesz haraczu. Alternatywą jest odwiedzenie bankomatu, pod wa­runkiem, że takowy jest w pobliżu, a wypłata nie będzie Cię kosztowała zbyt drogo.