Karuzela z PIN-ami

Karuzela z PIN-ami

Poważniejszym problemem dla wielu polskich banków jest dostarczenie do nowej karty nowego PIN-u.

Banki, które szanują klienta (czytaj: które zainstalowały już nowoczesny i scentralizowany system informatyczny) dadzą Ci możliwość wyboru dowolnego PIN-u. Możesz więc z nową kartą używać tego samego kodu co dotychczas.

Ale w wielu miejscach spotkasz się z tym, że z nową kartą (wymienioną z powodu upływu ważności) musisz używać no­wego PIN-u, i to w dodatku tylko tego, który przyzna Ci bank. Nieważne, że jest to bezpieczne (PIN stworzył kompu­ter, nie zna go żaden pracownik etc.). Dla Ciebie najgorsze jest to, że masz dodatkowy kłopot — musisz nauczyć się kolej­nego kodu i w jakiś cudowny sposób szybko wyrzucić z pa­mięci ten stary.

Co więcej, nadal wiele banków nie przyśle Ci do domu nowej karty i nowego PIN-u. Zawsze po jedno albo po dru­gie będziesz musiał pielgrzymować do oddziału.

I lepiej o tym nie zapomnij: nowa karta będzie na Ciebie czekać w oddziale przez określony czas. Jeśli w tym terminie jej nie odbierzesz, zostanie zniszczona, ale Ty i tak zapłacisz za jej wydanie…

Co zrobić, jeśli dostałeś kartę ale koperta z PIN nie doszła (albo odwrotnie), lub też koperta nadeszła w „stanie wska­zującym na uszkodzenie”? Od razu kontaktuj się z bankiem! Może skończyć się tym, że bank jeszcze raz przyśle kartę i zu­pełnie inny PIN.

A co zrobić, jeśli wszystko jest w porządku — nowa karta i PIN dotarły bezpiecznie, a aktywacja (jeśli była konieczna) przebiegła bez zastrzeżeń? Teraz możesz śmiało rozstać się ze starą kartą. Tylko nie wyrzucaj jej po prostu do kosza. Wcze­śniej poświęć kilka sekund na przecięcie nożyczkami karty wzdłuż paska magnetycznego. Tak „zdezaktywowana” karta nie posłuży już nikomu do niczego.