Karta bankomatowa

Karta bankomatowa

Nie dziw się, że dopiero teraz wspominam o kartach czysto bankomatowych. Po prostu ich znaczenie staje się z wolna mar­ginalne. Właściwie jedynymi, ale też schodzącymi z rynku pro­duktami są karty Cirrus (wydawany do niedawna przez Citibank i Kredyt Bank) oraz PolCard Tempo (krakowski Fortis Bank).

Dlaczego jednak karty, które były pionierkami polskiego „plastiku” przechodzą do historii? Banki uznały, że bardziej opłaca im się wydawać karty, które funkcję bankomatową ma­ją „wbudowaną” jako dodatek do płatniczej. Trochę szkoda, bo karty czysto bankomatowe były i tańsze (zwykle bezpłat­ne) i bezpieczniejsze (bo zawsze ich użycie wiązało się z koniecznością wybrania kodu PIN).

Na wypadek, gdybyś czuł się bardzo mocno przywiązany do funkcji bankomatowej Twojej karty, mam oryginalną propo­zycję. Jeśli jesteś przekonany, że nie będziesz wykorzystywał swojej płaskiej karty do zakupów, możesz ją własnoręcznie… przerobić na kartę bankomatową.

Nie, to nie szaleństwo. Wystarczy, że czarnym pisakiem do­kładnie zamalujesz własny podpis na odwrocie karty, a na jej awersie wpiszesz niezmywalnym lakierem słowo BANKOMATOWA. Takiego „produktu” możesz dalej śmiało używać, ale tylko do wypłat gotówki. Pod warunkiem oczywiście, że w wyniku „prac malarskich” nie uszkodziłeś paska magnetycz­nego, bo wtedy karta będzie do wyrzucenia.