Jakość dla mas

Jakość dla mas

Te wczesne próby były bardzo udane i najbardziej satys­fakcjonujące. W naszym katalogu zaprojektowaliśmy lub za­mówiliśmy wiele świetnych wyrobów, ale także skróciliśmy długą listę istniejących wyrobów do kilku, które spełniały na­sze wymogi jakości i zasługiwały na umieszczenie w ofercie – znalazły się wśród nich między innymi moje ulubione cho­daki do ogrodu.

W 1987 roku związałam się z gigantem handlu detaliczne­go – Kmart. Asystowałam wtedy w przygotowaniu wzorów znakomicie sprzedających się artykułów gospodarstwa do­mowego. W tym czasie Kmart był prawie cztery razy większy niż Wal-Mart i wiele razy większy niż Target. Dziesięć lat później, w 1997 roku, uświadomiłam sobie możliwość znacz­nego rozszerzenia linii wyrobów gospodarstwa domowego, zapewniającą wysoką jakość na masową skalę, zwłaszcza dla klientów Kmartu.

Bardzo mnie ekscytowała perspektywa wpływu, jaki może­my wywrzeć na amerykański dom. Posługując się Kmartem jak sceną, wystawiliśmy nasze pierwsze projekty bielizny pościelo­wej i przedmiotów do łazienek – które nazwaliśmy Martha Stewart Everyday. Opracowaliśmy również naszą własną linię farb – Martha Stewart Everyday Colors. Wkrótce dodaliśmy wyroby Everyday Kitchen – przedmioty kuchenne i służące do dekoracji i czyszczenia okien. Następnie włączyliśmy do oferty garnki, obrusy, meble ogrodowe, narzędzia ogrodnicze, rośli­ny, nasiona, artykuły świąteczne i w końcu pełną linię niedro­gich, dobrej jakości, gotowych do złożenia mebli.

Od samego początku byłam zdziwiona reakcją niektórych ludzi na mój związek z Kmartem. Kiedy opublikowano tę wiadomość, kilka zarezerwowanych wcześniej prelekcji nagle odwołano. Członek Junior League powiedział mi, że zmar­twili się, że schodzę na niziny rynkowe. Wiele rozmów w cza­sie spotkań, które wtedy odbyłam, zaczynało się w tym stylu: ?Zawsze obstawałaś przy najwyższej jakości, najlepszej pre­zentacji. Dlaczego więc wybrałaś jako dystrybutora firmę znaną z najniższych cen i przecenionych towarów?”. Odpo­wiadałam: ?Proste. Jakość jest nie tylko dla bogatych. Maso­wy rynek ma kolosalne znaczenie. Wysoka sprzedaż umożli­wia wyższą jakość za niższą cenę”.

Dzisiaj wielu specjalistów od marketingu angażuje najlep­szych projektantów do polepszenia jakości i stylu swoich ma­sowych wyrobów. Dla mnie taka konieczność była oczywista już 20 lat temu. Kiedy po raz pierwszy związałam się z Kmar­tem, ogromna liczba osób – blisko 70 procent gospodarstw do­mowych – zaopatrywała się w 2200 sklepach tej firmy. Jako człowiek biznesu, a także ktoś, kogo obchodzi jakość, nie mo­głam oprzeć się możliwości wywarcia wpływu na tak ogromny rynek. Biorąc pod uwagę zasięg moich czasopism, telewizji, ra­dia i innych platform medialnych, byłam już poniekąd maso­wym sprzedawcą. Miałam miliony czytelników, widzów, słu­chaczy i klientów różnego pochodzenia i o różnych poziomach dochodów. Wszyscy byli dla mnie jednakowo ważni, tak samo jak dzisiaj.

W czasie gdy planowaliśmy kolejne etapy wprowadzania do Kmartu linii Martha Stewart Everyday, słuchałam bardzo uważnie, czego chcą klienci. Moi pracownicy i ja spędziliśmy całe lata, propagując przez nasze czasopisma i programy tele­wizyjne informacje na temat podnoszenia standardu życia. Uczyliśmy klientów, jak pracować wydajnie i mieć więcej wolnego czasu na przyjemności. Pokazaliśmy im, jak wnieść więcej piękna do ich życia. A rodzaj towarów dostępnych za niższą cenę w domach towarowych co najmniej rozczarowy­wał. Zanim weszła na rynek nasza linia Everyday, przechadz­ka po Kmarcie w sekcji z ręcznikami kąpielowymi ujawniała depresyjną gamę ciemnych kolorów – przeważały kasztano­wy, ciemna zieleń, czarny. Rzędy z bielizną pościelową wy­pełnione były szorstkimi (mieszanka pól na pół poliestru i ba­wełny) prześcieradłami i powłokami. Chciałam wprowadzić na rynek piękne, bawełniane w 100 procentach prześcieradła oraz poprawić fakturę i gładkość prześcieradeł z włókien mieszanych. Przyrzekłam sobie, że wzbogacę wybór kolorów i wzorów, aby lepiej odzwierciedlały styl życia, jaki propago­waliśmy w ?Martha Stewart Living” i jaki sami chcieliśmy osiągnąć.

Wiedziałam, że jeśli zadamy sobie trochę trudu, możemy zaoferować coś znacznie lepszego. Produkowanie, dystrybu­cja i sprzedaż różnorodnych artykułów, bardzo daleko wy­kraczała poza nasze możliwości. Ale biorąc pod uwagę wiel­kie ilości sprzedawane przez Kmart i związaną z tym siłę ne­gocjacji kosztów produkcji – mogliśmy się skupić na tym, co robiliśmy najlepiej – wymyślaniu i projektowaniu wyrobów pożądanych przez klientów. Zapewniliśmy sobie także kon­trolę nad opakowaniami i reklamą – aby mieć pewność, że towary są właściwie pozycjonowane i promowane.

Dzisiaj, we współpracy z Kmartem, sprzedajemy pierw­szorzędne wyroby, na które stać większość ludzi. Jestem bar­dzo dumna, że oferujemy towary, które kiedyś były związane z ekskluzywnym rynkiem. Są wśród nich: gęsto tkane czysto bawełniane prześcieradła oraz miękkie bawełniane ręczniki kąpielowe w pięknych jasnych, wesołych kolorach i dobrej ja­kości trójwarstwowe garnki ze stali nierdzewnej. Nasz zespół zaprojektował 8 różnych kolekcji, między innymi: Dom, Ogród, Przechowywanie, Niemowlę, Święta i Kolory. Zawie­rają one tak podstawowe przedmioty, jak: klamerki do bieli­zny (z uroczą torbą do ich przechowywania), deski do praso­wania (szerokie, trwałe i w dobrej cenie), a także tak unika­towe, jak: japoński nóż Santuko, który tnie jedzenie na grubość kartki papieru. Kolekcja Martha Stewart Everyday w Kmarcie jest przykładem dobrego smaku, pięknego wzor­nictwa, bardzo atrakcyjnych cen i potwierdzeniem wartości, jaką daje jakość. Wniosła do masowego, tak okrutnie zanie­dbanego przez wiele lat rynku towary doskonałej jakości.