Jak sobie poradzić z „żelazkiem”?

Jak sobie poradzić z „żelazkiem"?

Jest to w gruncie rzeczy bardzo prymitywne urządzenie, które służy do obsługi kart.

Chcąc przyjąć kartę, sprzedawca układa Twoją kartę na gór­nej powierzchni urządzenia, następnie kładzie na niej rachunek z papieru samokopiującego i ciągnąc za „wajchę” odciska wy­pukłe napisy z karty na dwóch kartkach papieru (właśnie temu ruchowi, jakby prasowania, urządzenie zawdzięcza swą popu­larną nazwę). Powstaje rachunek, który wielkością przypomina czek bankowy. Sprzedawca wskaże Ci następnie miejsce, gdzie masz się podpisać.

Jeśli Twój podpis nie wzbudzi podejrzeń, otrzymasz orygi­nał rachunku, a jego kopia pozostanie w sklepie. Teraz pozo­staje Ci tylko zabrać zakupy i opuścić sklep.