DOLAR A RYNKI FINANSOWE

DOLAR A RYNKI FINANSOWE

Bardzo duże znaczenie ma relatywna wartość dolara, deficyt handlowy lub też zdolność Japonii i Europy do pokrycia deficytu budżetowego poprzez przetargi Ministerstwa Skarbu. Należy zdać sobie sprawę z tego, że rynki finansowe codziennie reagują na wszelkiego rodzaju wiadomoś­ci ze świata gospodarki i polityki, a w niektórych przypadkach nawet je wyprzedzają. Przykładowo, w oczekiwaniu na kwartalne dane dotyczące bilansu handlowego ceny obligacji mogą wzrosnąć lub obniżyć się.

Handel międzynarodowy a dolar

Istnieje związek pomiędzy rynkami, handlem międzynarodowym i re­latywną wartością waluty. Przyszli czytelnicy czasopism finansowych z pewnością spotkają się z takimi terminami jak bilans płatniczy, defi­cyt handlowy (nie mylić z budżetowym), nadwyżka na rachunku bieżącym lub zagraniczne inwestycje portfelowe. Interpretując bilans płatniczy należy zachować dużą ostrożność, ponieważ wiąże się z nim wiele zawiłości.

Bilans płatniczy to zestawienie wszystkich transakcji zawartych pomiędzy mieszkańcami danego kraju i resztą świata. Jego wartość pokazuje, czy kraj jest netto importerem, czy eksporterem dóbr i usług, przedstawia obroty kapitałowe (czyli określa, czy dany kraj eksportuje, czy importuje inwestycje) oraz zmiany w rezerwach.

Bilans handlowy ukazuje obroty towarowe danego kraju i stanowi różnicę między eksportem a importem produktów. Nadwyżka w bilansie handlowym wskazuje zatem, że więcej towarów wysyła się za granicę, niż się od niej kupuje, natomiast w przypadku deficytu import przewyższa eksport.

Deficyt w bilansie handlowym niekoniecznie musi zwiastować coś złego i nie należy oceniać go w oderwaniu od innych danych dotyczących bilansu płatniczego. Na przykład Szwajcaria posiada deficyt w bilansie handlowym, ale za to ma nadwyżkę na rachunku obrotów usługami. Jak zatem widać, dopóki kraj może zniwelować brak równowagi w handlu z zagranicą za pomocą rachunków bieżących i kapitałowych, dopóki  z ekonomicznego punktu widzenia można zaakceptować deficyt bilansu handlowego.

Rachunek bieżący stanowi pierwszą część bilansu płatniczego i zawiera wszystkie obroty towarami (bilans handlowy), usługami (bilans usług) oraz transfery (także pomoc zagraniczną). Kraj mający nadwyżkę na rachunku bieżącym może ją przeznaczyć na rezerwy lub na rachunek kapitałowy. Kraj posiadający deficyt na rachunku bieżącym zmuszony jest sfinansować go bądź za pomocą napływu środków z za­granicy, bądź poprzez obniżenie rezerw.

Rachunek kapitałowy wskazuje, czy dany kraj jest netto im­porterem, czy eksporterem inwestycji. Innymi słowy, odpowiada na py­tanie, czy dany kraj ulokował więcej środków za granicą, czy też reszta świata w tym kraju? Jak zatem widać, kraj posiadający deficyt na rachunku bieżącym pokrywa go poprzez import kapitału, a jeśli nie jest to możliwe – konieczne staje się zmniejszenie stanu rezerw.

Rachunek rezerw zawiera złoto, dewizy, specjalne prawa ciągnienia (SDR-y) oraz pozycję rezerwową danego kraju w Międzynarodowym Funduszu Walutowym. Wszystkie powyższe aktywa mogą zostać wymienione na złoto w celu regulacji zobowiązań kraju.

Handel międzynarodowy, inwestycje i poziom rezerw to czynniki w poważnym stopniu oddziałujące na wartość waluty kraju. Amerykanie kupując zagraniczne towary płacą w dolarach, które wymieniane są po aktualnie obowiązującym kursie na walutę zagraniczną. Począwszy od 1973 roku kursy większości walut krajów uprzemysłowionych są płynne, a zatem ich poziom kształtowany jest poprzez działanie sił popytu i podaży. Kiedy popyt na daną walutę wzrasta, jej wartość w sto­sunku do innych dewiz również rośnie. Gdy natomiast zapotrzebowanie maleje, waluta traci na wartości. Kursy walut są ustalane na rynku, który tworzą międzynarodowe banki oraz spekulanci walutowi.

Do istotnych czynników wywierających wpływ na wartość waluty zaliczamy inflację i poziom stóp procentowych.

Inflacja. Wysoka inflacja sprawia, że waluta danego kraju ulega deprecjacji. Przykładowo, jeżeli inflacja w USA wzrośnie, cena dóbr, które poprzednio kosztowały 100 dolarów, wyniesie 105 dolarów. Amerykanie będą wówczas woleli kupić towary importowane za równowartość 100 dolarów. Spowoduje to wzmożony popyt na walutę zagraniczną i obniży relatywną wartość dolara. W tym miejscu sprawdza się teoria parytetu siły nabywczej, zgodnie z którą jeżeli w jednym kraju ceny wzrosną w stosunku do innego kraju, to aby za­chować równość cen, waluta kraju pierwszego ulegnie deprecjacji.

Inflacja będzie również wywierać niekorzystny wpływ na inwestycje zagraniczne, ponieważ inwestorzy nie zechcą lokować środków w ak­tywach zagrożonych ryzykiem utraty wartości. Dlatego też wyższa in­flacja spowoduje nacisk na wzrost stóp procentowych, co pomoże przy­ciągnąć obcy kapitał.

Rosnące stopy procentowe przyczyniają się do obniżenia cen obligacji. Dzieje się tak, ponieważ inwestorzy mogą wyprzedawać swoje aktywa długoterminowe w celu kupna walorów krótkoterminowych, których oprocentowanie wzrasta, kiedy rosną stopy procentowe.

Stopy procentowe. Kiedy w jednym kraju stopy procentowe są wyższe w stosunku do drugiego, obcokrajowcy będą inwestować w bony skarbowe, certyfikaty depozytowe i inne aktywa kraju pier­wszego. Oznacza to większy popyt na walutę tego kraju oraz, teoretycznie, jej aprecjację. Odwrotny proces występuje w kraju o niskich stopach procentowych.

Współzależności pomiędzy stopami procentowymi, inflacją i kursem waluty nadają inwestycjom międzynarodowym dodatkowy wymiar.

Celem powyższego wywodu było wskazanie na ogólne powiązania pomiędzy aktywnością gospodarczą i rynkami finansowymi. Rozwijającej się gospodarce towarzyszy zazwyczaj nerwowość na rynku obligacji, ponieważ wszyscy obawiają się inflacji. W okresie recesji, ze względu na oczekiwaną obniżkę stóp procentowych, ceny obligacji naj­częściej rosną. Dlatego też, przewidując tendencje występujące w gospo­darce, inwestorzy są w stanie dostrzec kierunek zmian na rynku obligacji.